Usłyszałam głosy za oknem nie wyraźny śpiew kogoś....... Otworzyłam okno i wyjrzałam zobaczyć co się dzieje. Pierwsze co mnie odurzyło to zapach świeżego powietrza po deszczu z domieszką dymu grillowanych kiełbasek i poczułam się jakbym przeniosła się w czasie o niecałe 10 lat. Do wakacji na Mazurach, kiedy miałam naście lat. Tak bardzo zatęskniłam za tym okresem beztroskich wakacji, kąpieli w jeziorze, piwa na "dołku", rozmów nocnych, spacerów bez końca..... Kochałam te wakacje były proste, w namiocie. Jak ja tęsknie za tym jak miałam naście lat i za wakacjami, które miały zawsze 2 miesiące.
Moje jeziorko:)
sobota, 1 czerwca 2013
poniedziałek, 20 maja 2013
Wiecznie o czymś zapominam, mam zaniki pamięci nieuleczalne!
Jak ja nie lubię słonecznej, wakacyjnej pogody wtedy kiedy muszę pracować...
I dlaczego nie mam klimy w pokoju tylko słońce? Czuję się uprażona na skwarkę. Tyle z dzisiejszego dnia. A jutrzejszy nie zapowiada się lepiej, tylko praca, praca, praca nawet nie ma czasu na porządną kawę i pogaduchy poranne.
Pora zaplanować jakieś wakacje, wyjazd w ciepłe miejsce, które oferuje leżak:)
Jak ja nie lubię słonecznej, wakacyjnej pogody wtedy kiedy muszę pracować...
I dlaczego nie mam klimy w pokoju tylko słońce? Czuję się uprażona na skwarkę. Tyle z dzisiejszego dnia. A jutrzejszy nie zapowiada się lepiej, tylko praca, praca, praca nawet nie ma czasu na porządną kawę i pogaduchy poranne.
Pora zaplanować jakieś wakacje, wyjazd w ciepłe miejsce, które oferuje leżak:)
niedziela, 12 maja 2013
Poniedziałek....
I znowu poniedziałek.... Aby nie należyć do większości społeczeństwa, nie lubiącego poniedziałku, skrupulatnie przygotowałam się do poniedziałku, zrobiłam wszystko, co tylko może wprawić człowieka w dobry nastrój:
- leniuchowałam,
- spałam,
- paznokietki,
- maseczki,
- strój do pracy wybrałam,
- ćwiczyłam,
- i ciasto upiekłam na jutro na otarcie łez.
- leniuchowałam,
- spałam,
- paznokietki,
- maseczki,
- strój do pracy wybrałam,
- ćwiczyłam,
- i ciasto upiekłam na jutro na otarcie łez.
czwartek, 9 maja 2013
niedziela, 5 maja 2013
Uwielbiam krótkie wypady gdzieś, nie ma znaczeni czy w Polskę, czy za granicę. Lubię spojrzeć na świat inaczej, bez pośpiechu, nie myśleć o codzienności, po prostu spacerować i chłonąć otoczenie. Jednak najgorszy moment to powrót i ta tęsknota, że tam gdzieś było by lepiej, ciekawiej, łatwiej, piękniej. Muszę terasz zaplanować nową podróż i na niej skupić moje myśli.
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
niedziela, 28 kwietnia 2013
Niedziela.
Nie lubię niedziel. Są leniwe, nie potrafię sobie zorganizować dnia, może dlatego, że już podświadomie wiem, że następny będzie poniedziałek.
Pierwszy raz...
Najtrudniej jest się przedstawić, i napisać pierwsze "coś". Nigdy bloga nie prowadziłam i nie wiem co będę pisać/zamieszczać. Chęć posiadania bloga jest spontaniczna, wynikła głównie ze zmian małych i dużych zarówno w moim życiu, jak i umyśle. Mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie i pozostanie dla mnie odskocznią oraz pamiątką na lata.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




